do strony głównej do spisu treści

MARCIN KROMER O POLSKICH HERBACH


Marcin Kromer  

MARCIN KROMER
portret z witryny:
www.karpaty.edu.pl

MARCIN KROMER

Urodzony w 1512 roku w Bieczu, w rodzinie mieszczańskiej.
Skończył szkołę parafialną w Bieczu, a nastepnie studiował w Akademii Krakowskiej (1528-1530). Po uzyskaniu tytułu bakałarza pozostał w Krakowie.
W latach 1533 - 1537 pracował w kancelarii królewskiej.
W latach 1537-1539 studiował we Włoszech i w roku 1540 wrócił do Polski jako doktor obojga praw, by zostać sekretarzem arcybiskupa Piotra Gamrata.
W latach 1543 i 1544 pełnił funkcję posła arcybiskupa do Rzymu.
W 1544 roku otrzymał kanonię krakowską.
W 1545 roku - po śmierci Piotra Gamrata został sekretarzem królewskim i bliskim współpracownikiem podkanclerzego (i późniejszego kanclerza) Samuela Maciejowskiego.
Zajmował się sprawami pruskimi i jako znawca tej prowincji otrzymał w 1551 roku kanonię warmińską.
W latach 1558-164 był stałym posłem na dworze cesarza.
W 1570 roku został mianowany koadiutorem biskupstwa warmińskiego zastępując kardynała Stanisława Hozjusza.
W 1579 roku został biskupem diecezji warmińskiej.
Umarł w 23 marca 1589 roku w Lidzbarku.

Marcin Kromer jest autorem - między innymi:
"De origine et rebus gestis Polonorum libri XXX" ("O pochodzeniu i dziejach Polaków ksiąg trzydzieści") wydanej po raz pierwszy w 1555 roku w Bazylei
oraz "Polonia sive de Situ, Populis, Moribus, Magistratibus et Republica Regni Polonici Libri Duo" (znane jako "Opis Polski" albo "Polska") - pierwsze autoryzowane wydanie w 1577 roku.



MARCIN KROMER
POLONIA sive de Situ, Populis, Moribus, Magistratibus et Republica Regni Polonici Libri Duo
POLSKA czyli o położeniu, ludności, obyczajach, urzędach i sprawach publicznych Królestwa Polskiego Księgi dwie
Tłumaczenie: Stefan Kazikowski
(wydanie: Olsztyn 1977)
Fragment


"Istnieje wiele rodów i jakby gałęzi szlachty polskiej, które sie rozróżnia nie według miejscowości czy krain, ale według pewnych znaków rodowych, zwanych herbem lub godłem, oraz według ich nazw. Poszczególne znaki obejmują z kolei wiele linii i rodzin, które sie rozróżnia według nazwisk i stopnia pokrewieństwa w linii męskiej.

Tak na przykład ród Leliwitów, którego znakiem jest księżyc w nowiu z gwiazdą u góry pomiędzy rogami księżyca na niebieskiej tarczy, obejmuje Tarnowskich, Pileckich, Melsztyńskich i niektóre inne jeszcze zacne i licznie reprezentowne rodziny.

Znaki zaś rodowe czyli godła lub herby mają swą nazwę po części od rzeczy, których są symbolem, jak na przykład Topór - od topora; po części od zdarzenia, jak Jelita - od przebitych wnętrzności. Najczęściej pochodzenie tych znaków i ich nazw jest niejasne, wyjąwszy fakt, że łączą się z osobą założyciela rodu.

Leliwa Topór Jelita

Niegdyś bowiem rycerze nie brali nazwisk, tak jak to jest teraz, od zamków, włości i wiosek, których byli panami, lecz przekazywano z ojca na syna skądkolwiek wzięte czy nadane imiona, nawet w przypadku utraty czy zamiany ojcowizny i to do najdalszych pokoleń. Takie nazwiska są jeszcze i teraz na Podgórzu, obszarze Szczyrzyc i Rusi, chociażby: Herburt, Dunin, Jordan, Gładysz, Pieniążek, Pierzchała, Kmita, Farurej i inne tego rodzaju. Obecnie większość woli brać nazwiska od zamków, miast i wsi, przy czym ich brzmienie zmienione zostaje nieco przez dodanie ski lub ki, dla zaznaczenia, że to imię pochodne. Ta zmiana czy dodatek zgłoski tłumaczony jest przez mówiących i piszących po łacinie na ius, tak że od Choiny nazywa sie ktoś Choiński, a zatem po łacinie Choinius, od Krasnego - Krasiński, i stąd Crasinius, od Łaska - Łaski, i dlatego zresztą nie Lascius, lecz Lascus.
[...]


Oto są nazwy herbów rodowych, których zdołałem się doszukać (wyliczając je zachowam porządek alfabetyczny i brzmienie nazw w języku polskim):

Abram czyli Waldorf,
Amadej,
Bialina,
Biberstein,
Boduła,
Bogoryja,
Bończa,
Boże-Stado,
Bróg,
Byliny,
Bwincia
czyli Bwincza,
Cholewa,
Cielątkowa,
Ciołek,
Dąbrowa,
Dąbrowa druga,
Dębno,
Doliwa,
Dołęga,
Drużyna,
Dryja,
Drzewica,
Działosza,
Godziemba,
Gozdawa,
Grabie,
Gryf
czyli Świeboda,
Gryzima,
Grzymała,
Habdank,
Hełm,
Herburtowa,
Janina,
Jastrzębiec,
Jednorożec,
Jelita
czyli Koźlarogi,
Junosza,
Kierdej,
Kopaszyna,
Korab,
Korcak
czyli Korczak,
Korcbok,
Kornicz
czyli Bies
Kotwicz,
Kownia,
Larysza,
Leliwa,
Lewart
czyli Lampart,
Lis
czyli Murza,
Łabędź,
Łada,
Łodzia,
Łżawia,
Mądrostka,
Morski-Kot,
Mozela,
Nałęcz,
Nieczuja,
Niesobia,
Nowina,
Odrowąż,
Oksza,
Oliwa,
Ołobok,
Orla,
Osmoróg,
Ostoja,
Owada,
Pilawa,
Pierzchała,
Poboże,
Pogonia,
Pomian,
Półkozy,
Powała
czyli Ogon,
Prawda,
Prus,
Prus drugi
, inaczej Nawilki,
Przeginia,
Przosna,
Radwan,
Rogala,
Róża,
Ruchaba,
Sokola,
Stary-Koń,
Starża
czyli Osoryja,
Sternberg,
Strzegomia,
Strzemień,
Sulima,
Syrokomla,
Szeliga,
Szumberg
czyli Kotwica,
Szylde,
Ślepowron,
Śrzeniawa,
Świnka,
Świrczek,
Tarnawa,
Topacz,
Topór,
Trąby,
Trzeski,
Wadwicz,
Warnia,
Wczele,
Wężyk,
Wieniawa,
Wieruszowa,
Wierzynkowa,
Zabawa,
Zadora
czyli Płomień,
Zagroba,
Zerwikaptur,

[ Zobacz tablicę herbów według tekstu Marcina Kromera ]

Dwu nazw nie podałem. Są to znaki:

- połowa białego orła widzianego od przodu, odcięta prostą linią od głowy po ogon, na tle dwu gwiazd [!];
- z drugiej strony pięć róż ułożonych w cynek.

Mieszaniec Ramułt


Tak więc wywodzę swój ród po linii macierzystej od rodu Jastrzębców, ojciec mój natomiast pochodzi z Pierzchałów i Osmorogów. Nic jednakże nie przeszkadza, abym do tych herbów dołączył rónież i mój własny, którym mnie i braci moich wraz z całym naszym potomstwem zaszczycił najłaskawszy król Zygmunt August:
pół orła po piersi, barwy naturalnej, z rozpiętymi skrzydłami: wokół szyi wieniec laurowy, tło tarczy czerwone. Ferdynand, obrany na cesarza rzymskiego, mąż godzien nieśmiertelnej pamięci, kiedy w imieniu tegoż króla Zygmunta siedem lat temu sprawowałem do niego poselstwo, dodał do opisanych tu szczegółów herb swojego austriackiego rodu: czerwoną wstęgę, przecinającą na wskroś białą tarczę, a w górze dwie głowy czarnego cesarskiego orła ponad ukoronaowanym szyszakiem.

Bo dlaczego by kto nie miał prawa cieszyć się w takim samym stopniu godnością osiągniętą przez zasługi własne - co i godnością zostawioną mu w spadku przez drugich?

Kromer


I do tego ograniczymy temat rodowych nazwiski szlachty polskiej. Opisywanie herbów i początków poszczególnych rodzin byłoby pracą długą i żmudną, by nie rzec - nieskończoną."


(Zobacz tablicę herbów według tekstu Marcina Kromera)



poczta do autora
Adam Kromer